Kurczak faszerowany i nie tylko

Dla mnie jest to wspaniały przepis na wyczarowanie z jednego kurczaka dwóch, a nawet trzech dań. Na początek zacznę od kurczaka, bo to właśnie on będzie głównym bohaterem tego obiadowego spektaklu. A więc zaczynamy!

Po pierwsze musimy nabyć pokaźną porcję drobiu w postaci ok. 1,5kg kurczaka. Jak dla mnie to dużo bo starcza na 4 dosyć duże porcje. Wszystko jednak zależy od tego jak i ile jadamy. Po drugie pozostałe składniki, jak niżej.

składniki:
1 spory kurczak (ok. 1,5 kg lub większy)
1/2 szkl. ryżu parabolicznego,
10 dag szynki wędzonej w normalnych plasterkach
3 wątróbki drobiowe (opcjonalnie)
20 dag pieczarek
1 cebula
1 jajko
4 łyżki masła
1 kostka rosołowa
szczypta papryki
sól, pieprz
olej

Aby rozpocząć dzieło musimy wyluzować kurczaka. Polega to na tym, że wyciągamy przez kuper wewnętrzny korpus tj. żebra, kręgosłup aż po szyję włącznie, zostawiając tylko kości w nogach i skrzydełkach. Instruktaż luzowania autorstwa Beaty Sz. znajdziecie na stronie CC, a poniżej pokazuję luzaka (po lewej) i nafaszerowanego luzaka (po prawej).

 

Zanim przystąpimy do faszerowania opatrujemy rany tzn. zszywamy bawełnianą nicią wszystkie dziury w skórze poza tą przez którą wyciągaliśmy korpus.

Teraz zabieramy się za farsz. W rondelku rozgrzewamy łyżkę masła, dodajemy posiekaną cebulę i delikatnie szklimy, po czym wrzucamy opłukany ryż. Wszystko mieszamy. Chwilkę trzymamy na ogniu, tak z pół minuty i zalewamy rozpuszczoną w szklance gorącej wody kostką rosołową. Przykrywamy i od momentu zagotowania trzymamy na małym ogniu 20 minut lub do momentu, aż ryż będzie lekko twardy. Tutaj naprawdę trzeba wyczuć moment, pamiętając że ryż będzie się jeszcze piekł w środku kurczaka.

Umyte pieczarki pokroić w plasterki, szynkę na paseczki, po czym te na kwadraciki. W kostkę to chyba będzie złe określenie z racji grubości plasterków. Wątróbkę zaś opłukać, oczyścić, a jeżeli ktoś ma czas i ochotę to może się postarać o obranie z błon – zyska na smaku nie tylko wątróbka. W rondelku rozgrzać resztę masła, usmażyć na nim wątróbki, wyjąć i pokroić. Pokroić na 1cm kostkę. Odłożyć. Na tym samym tłuszczu przesmażyć pieczarki, dodać szynkę i stale mieszając smażyć jeszcze chwilę. Zdjąć z ognia i dodać wątróbkę, przyprawić dosyć mocno papryką i pieprzem, i nie specjalnie mocno solą (ja nie dosalam wcale). Dodać ryż, wymieszać i przestudzić. Wbić jajko i dokłądnie wymieszać.
Kurczaka ostrożnie nadziać farszem. Nic nie zostanie! Otwór zszyć bawełnianą nicią. Ułożyć przygotowane mięso w natłuszczonej brytfannie lub oczywiście naczyniu żaroodpornym, posmarować oliwą, oprószyć solą i pieprzem i wstawić do piekarnika nagrzanego do 200°C na jakieś 1,5 godziny. Prawie cały czas piekłam pod przykryciem, a dopiero pod koniec odkryłam naczynie. W czasie pieczenia dość często polewałam wytapiającym się tłuszczem.

I tym oto sposobem mamy 2 w 1, czyli kurczaka i risotto z warzywami :-) To takiedanie na pokaz. Trochę pracochłonne, jednak efekt na pewno zaskoczy i to nie tylko nas ale także wszystkich gości.

 


A co z wyciągniętym korpusem? Oczywiście przygotowałam na nim pyszny, domowy i do tego prawdziwy bulion, nie to co te podróbki z kostki! Ale o tym w następnym poście.

3 komentarze:

  1. ale przedsięwziecie, Olu! POdziwiam :) i zazdroszcze bulionu, ja tam "jadę" na podróbach... lenistwo, ot co.

    OdpowiedzUsuń
  2. Trzeba się rozerwać kulinarnie póki można, bo u nas już zaliczenia się na uczelni zaczynają, a lada chwila pierwszy egzamin końcowy :-)

    OdpowiedzUsuń
  3. Tez to mam-powoli wszyscy się rozkręcają,nauka sie nawarstwia,no i pracę magistreską trzeba pisać powoli... :/
    Wczoraj sie rozrywałam piekąc chlebek piwny Jamiego :)

    OdpowiedzUsuń

 

O mnie

Moje zdjęcie

30 wiosen. Mama 2 wspaniałych córeczek. Lubiąca w wolnym czasie gotować, piec, fotografować i szperać w sieci w poszukiwaniu nowych inspiracji.

Archiwum

Tylko dobre rzeczy!


(x)

Reklama