Parowar, nowy mieszkaniec kuchni

Wraz z pojawieniem się choroby N. w naszym domu zamieszkał parowar. Urządzenie konieczne szczególnie po powrocie ze szpitala i przy stopniowym oswajaniu organizmu z normalnym jedzeniem po całkowitej głodówce. Dodam, że jest równie przydatne, gdy w naszym domu pojawiło się małe dziecko, a także po prostu wtedy, gdy chcemy zdrowo gotować!
Po szybkim przeglądzie internetowego rynku wybór padł na parowar Morphy Richards 48780 IntelliSteam. Dlaczego?

Najważniejsze dane:
pojemność: 8.2 litra, 3 indywidualne komory
wyświetlacz LCD, inteligentny timer, automatyczny wyłącznik

Przede wszystkim dlatego, że parowary piętrowe jakoś do mnie nie przemawiały. Nie wyobrażałam sobie, że produkty na dolnych półeczkach nie oddadzą smaku czy zapachu tym na górze. W przypadku parowaru Morphy Richards tego problemu nie ma, ponieważ parowar ma tylko jeden poziom, a każda część naszego obiadu gotuje się w osobnym pojemniku z osobnymi ustawieniami. I tak na przykład możemy gotować w jednym pojemniku ryż, w drugim - łososia, a w trzecim - warzywa. Każdy pojemnik ma osobno ustawiony czas gotowania, dzięki temu wszystkie składniki gotowane są indywidualnie, a parowar rozpoczyna kolejno parowanie kolejnych pojemników tak, aby wszystkie skończyły gotowanie w tym samym czasie. To baardzo sprytne rozwiązanie! Podobnie jak możliwość łączenia dwóch małych pojemników w jeden większy, dzięki czemu zyskujemy w razie konieczności drugą dużą komorę do gotowania na parze.



Jeśli chodzi o działanie w praktyce, to nie mamy do niego żadnych zastrzeżeń. Jeśli potrawa lub pojedyncze składniki są równo rozłożone w pojemniku gotują się równomiernie. Nie mieliśmy problemów nawet z gotowaniem makaronu. Najczęściej jednak używamy parowaru do gotowania ryżu. Na co dzień zdetronizował już na zawsze nasz stary elektryczny garnek do gotowania ryżu. 

Z lenistwa gotuję w nim często ziemniaki, kiedy nie chce mi się czekać i bawić w nastawianie całego garnka wody na kilka ziemniaków. 500g ziemniaków obranych i pokrajanych w plasterki gotuje się w tym parowarze 32 min. Nie oznacza to wcale, że parowar sprawdzi się tylko w przpyadku singli. Według informacji producenta można w nim za jednym razem ugotować obiad dla 4 osób. 

W porównaniu do tradycyjnego gotowania warzywa z parowaru mają bogatszy smak i bardziej zwartą strukturę. Mięsa mają nieco inny smak, co w większości przypadków może nam na początku nie odpowiadać. Dodanie ulubionej kombinacji świeżych lub suszonych ziół zdecydowanie poprawia smak.  

Przydatna jest także instrukcja wraz z tabelą produktów i czasów ich gotowania wraz z podziałem na ilość porcji.

Jedyną rzeczą, którą może zmieniłabym teraz to... model. Niedawno w sklepie redcoon.pl pojawił się mniejszy kompaktowy model tego parowaru z dwiema komorami Morphy Richards 48775 Compact Intellisteam.

Parowar Morphy Richards jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Na początku wahałam się czy nie jest to tylko nabijanie ceny marką, ale teraz już wiem, że to urządzenie jest naprawdę godne polecenia!

12 komentarze:

  1. Wygląda rewelacyjnie :) Parowar od dłuższego czasu mi się marzy, ale wiecznie mam ważniejsze wydatki :(

    OdpowiedzUsuń
  2. Aleksandro, czy te komory sa plastikowe??? Czy to tylko takie wrazenie n'a zdjeciach?

    OdpowiedzUsuń
  3. Bea, są plastikowe i można je z powodzeniem myć w zmywarce. Jednak w obawie o ich żywotność płuczemy je tuż po przyrządzeniu pod wodą i wciąż wyglądają jak nowe. Do gotowania ryżu, makaronu, zup i sosów są dołączone w zestawie specjalne "korytka" :-) A do gotowania piętrowego w dużej komorze taka dodatkowa półeczka.

    OdpowiedzUsuń
  4. A to szkoda... No ale parowarow ze szklanymi pojemnikami chyba nie ma, a przynajmniej chyba jeszcze nie widzialam niestety :(

    OdpowiedzUsuń
  5. Bea, szczerze mówiąc pewnie też bym preferowała szkło, ale plastik w tym wydaniu jest jak dla mnie bardzo porządny.

    OdpowiedzUsuń
  6. Witam

    Można zapytać jak oceniasz sprzęt po ponad 2 latach ? Ciągle działa ? Nic nie popękało ?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszystko w całości. Jedyny problem przysparza odkamienianie, ponieważ mamy bardzo twardą wodę trzeba czyścić trzony parowaru regularnie.

      Usuń
  7. a jak jest z zuzyciem energii?? Bo czytalam,ze zużywa on wiecej pradu od tradycyjnych pietrowych parowarow. Zastanawiam sie nad kupnem wlasnie tego ale z racji zuzycia pradu troche sie wacham.

    OdpowiedzUsuń
  8. czy nie zuzywa wiecej pradu jak tradycyjny pionowy parowar?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nigdy nie miałam porównania do pionowego, ponieważ wolę kiedy jedzenie nie przechodzi zapachem tak, jak czytałam, że dzieje się w pionowym. Zużycie prądu można porównać biorąc pod uwagę moc i czasy gotowania.

      Usuń
  9. hej a dlaczego teraz wolałabyś dwukomorowy?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo zajmuje mniej miejsca, a dużego nigdy w pełni nie wykorzystywałam gotując.

      Usuń

 

O mnie

Moje zdjęcie

30 wiosen. Mama 2 wspaniałych córeczek. Lubiąca w wolnym czasie gotować, piec, fotografować i szperać w sieci w poszukiwaniu nowych inspiracji.

Archiwum

zBLOGowani

zBLOGowani.pl