Parowar, nowy mieszkaniec kuchni

czwartek, kwietnia 11, 2013

Wraz z pojawieniem się choroby N. w naszym domu zamieszkał parowar. Urządzenie konieczne szczególnie po powrocie ze szpitala i przy stopniowym oswajaniu organizmu z normalnym jedzeniem po całkowitej głodówce. Dodam, że jest równie przydatne, gdy w naszym domu pojawiło się małe dziecko, a także po prostu wtedy, gdy chcemy zdrowo gotować!

Po szybkim przeglądzie internetowego rynku wybór padł na parowar Morphy Richards 48780 IntelliSteam. Dlaczego?

Najważniejsze dane:
pojemność: 8.2 litra, 3 indywidualne komory
wyświetlacz LCD, inteligentny timer, automatyczny wyłącznik

Przede wszystkim dlatego, że parowary piętrowe jakoś do mnie nie przemawiały. Nie wyobrażałam sobie, że produkty na dolnych półeczkach nie oddadzą smaku czy zapachu tym na górze. W przypadku parowaru Morphy Richards tego problemu nie ma, ponieważ parowar ma tylko jeden poziom, a każda część naszego obiadu gotuje się w osobnym pojemniku z osobnymi ustawieniami. I tak na przykład możemy gotować w jednym pojemniku ryż, w drugim - łososia, a w trzecim - warzywa. Każdy pojemnik ma osobno ustawiony czas gotowania, dzięki temu wszystkie składniki gotowane są indywidualnie, a parowar rozpoczyna kolejno parowanie kolejnych pojemników tak, aby wszystkie skończyły gotowanie w tym samym czasie. To baardzo sprytne rozwiązanie! Podobnie jak możliwość łączenia dwóch małych pojemników w jeden większy, dzięki czemu zyskujemy w razie konieczności drugą dużą komorę do gotowania na parze.



Jeśli chodzi o działanie w praktyce, to nie mamy do niego żadnych zastrzeżeń. Jeśli potrawa lub pojedyncze składniki są równo rozłożone w pojemniku gotują się równomiernie. Nie mieliśmy problemów nawet z gotowaniem makaronu. Najczęściej jednak używamy parowaru do gotowania ryżu. Na co dzień zdetronizował już na zawsze nasz stary elektryczny garnek do gotowania ryżu. 

Z lenistwa gotuję w nim często ziemniaki, kiedy nie chce mi się czekać i bawić w nastawianie całego garnka wody na kilka ziemniaków. 500g ziemniaków obranych i pokrajanych w plasterki gotuje się w tym parowarze 32 min. Nie oznacza to wcale, że parowar sprawdzi się tylko w przpyadku singli. Według informacji producenta można w nim za jednym razem ugotować obiad dla 4 osób. 

W porównaniu do tradycyjnego gotowania warzywa z parowaru mają bogatszy smak i bardziej zwartą strukturę. Mięsa mają nieco inny smak, co w większości przypadków może nam na początku nie odpowiadać. Dodanie ulubionej kombinacji świeżych lub suszonych ziół zdecydowanie poprawia smak.  

Przydatna jest także instrukcja wraz z tabelą produktów i czasów ich gotowania wraz z podziałem na ilość porcji.

Jedyną rzeczą, którą może zmieniłabym teraz to... model. Niedawno w sklepie redcoon.pl pojawił się mniejszy kompaktowy model tego parowaru z dwiema komorami Morphy Richards 48775 Compact Intellisteam.

Parowar Morphy Richards jest wart każdej wydanej na niego złotówki. Na początku wahałam się czy nie jest to tylko nabijanie ceny marką, ale teraz już wiem, że to urządzenie jest naprawdę godne polecenia!

  • Share:

You Might Also Like

12 komentarze